DLACZEGO WARTO BYĆ CHRZEŚCIJANINEM?

DLACZEGO WARTO BYĆ CHRZEŚCIJANINEM?

XIII Niedziela zwykła

30 czerwca 2019 roku

I CZYTANIE: 1 Krl 19,16b.19-21. II CZYTANIE: Ga 5,1.13-18. EWANGELIA: Łk 9,51-62.

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: ”Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?”. Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: ”Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: ”Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć”. Do innego rzekł: ”Pójdź za Mną”. Ten zaś odpowiedział: ”Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Odparł mu: ”Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”. Jeszcze inny rzekł: ”Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu”. Jezus mu odpowiedział: ”Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.

Rowan Williams – były anglikański Arcybiskup Canterbury, w książce „Pisząc na prochu”, napisanej pod wrażeniem zamachów z 11 września, zwrócił uwagę na tragiczny paradoks. Ostatnimi słowami, jakie muzułmańscy fanatycy religijni wypowiadali przed swoją i innych śmiercią, była modlitwa, aby Allah zesłał śmierć niewiernym. W tym samym czasie pasażerowie porwanych samolotów oraz uwięzieni w płonących wieżowcach, niejednokrotnie ludzie niewierzący, dzwonili do swoich najbliższych zapewniając ich o miłości, silniejszej niż śmierć i zdolnej przetrwać nawet tę ciemną godzinę tragedii rozdarcia ludzkiego życia.

Patrząc na naszą polską kościelną rzeczywistość z niepokojem zauważam, że przybywa chrześcijańskich fanatyków i radykalnych pseudokościelnych bojówek. Są oni przekonani, że wiernie kroczą za Chrystusem i radykalnie Go naśladują. Jednocześnie wybiórczo traktują naukę Kościoła, kontestują papieża Franciszka a nawet go atakują, sprzeciwiają się pomocy imigrantom, promują chory nacjonalizm, biją się w nie swoje piersi. W postrzeganiu Boga, świata, miłości i życia często niczym nie różnią się od swoich kolegów – muzułmańskich fanatyków. Sprzedawany przez nich nowy rygoryzm i tradycjonalizm, który ma być odpowiedzią na proces dechrystianizacji, w rzeczywistości jest ideologicznym sztandarem w kościelnych wojnach. Czy na tym rzeczywiście polega bycie chrześcijaninem – uczniem Chrystusa?

Pójść za Mistrzem może tylko ten, kto Go w swoim życiu spotkał i spotyka; tylko ten, kto Chrystusa w jakiś tajemniczy sposób zobaczył i doświadczył Jego zbawczej mocy. Aby doświadczyć tej mocy, nie wystarczy posiąść wiedzę (gnosis) prawd wiary, przykazań i doktryny. Nie wystarczy nawet przeczytać Biblię od deski do deski. Trzeba dać się ogarnąć działającej łasce Chrystusa, Jego miłosierdziu, które przebacza i uzdrawia. To właśnie nieustannie głosi papież Franciszek, nie zmieniając ani jednej joty w katolickiej nauce. Jak tego doświadczyć?

Myślę, że paradoksalnie kluczem jest tutaj nasza słabość. Warto pójść za Chrystusem, warto być chrześcijaninem chociażby z tego względu, że wówczas nie zostajemy sami wobec naszej słabości, tylko jesteśmy nieustannie „pompowani” życiem Chrystusa. Będąc chrześcijanami, cały czas jesteśmy przemieniani przez przebaczenie grzechów i spożywanie Chrystusa w Eucharystii. W ten sposób idziemy przez życie z Chrystusem, jesteśmy z Nim związani, z Nim patrzymy na rzeczywistość, z Nim patrzymy na codzienność. Według Jego kryteriów próbujemy ułożyć sobie nasze własne kryteria życia.

Wędrowanie przez życie z Jezusem nie polega na wykrzykiwaniu radykalnych haseł, wymachiwaniu różańcem, zagrzewaniu do walki z sekularyzacją, islamem, LGBT, dżenderami i dechrystianizacją, ale na życiu Ewangelią. Trzeba od razu dodać to, o czym wiele razy już mówiłem, że radykalizm ewangeliczny nie ma w sobie nic z zaciskania zębów, walki czy konfrontacji, ale w gruncie rzeczy jest on czymś lekkim i słodkim. Jezus wyraźnie gani bojową postawę swoich uczniów – Jana i Andrzeja, którzy proponują radykalny sposób udowodnienia swoich racji. Niechby ogień z nieba pochłonął tych, którzy ośmielili się nie okazać gościny Mesjaszowi pielgrzymującemu do Jerozolimy! A jednak Jezus wyraźnie odrzuca taki sposób działania.

W naszym osobistym i wspólnotowym (kościelnym) kroczeniem za Chrystusem musimy być ostrożni i wyczuleni na to, o czym pisał św. Paweł: „A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli”. Musimy też zawsze pamiętać, że chrześcijański styl życia i chrześcijańska modlitwa mają być nośnikami miłości, pokoju, dobra  i życia. Nigdy zaś, przenigdy – nienawiści, walki, zła i śmierci. Tylko wówczas inni zobaczą, że naprawdę warto być chrześcijaninem.

CUDA W NASZEJ PARAFII DZIEJĄ SIĘ CODZIENNIE

CUDA W NASZEJ PARAFII DZIEJĄ SIĘ CODZIENNIE

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

I CZYTANIE: Rdz 14,18-20. II CZYTANIE: 1 Kor 11,23-26. EWANGELIA: Łk 9,11 b-17.

Jezus opowiadał rzeszom o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrowił. Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: „Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność; bo jesteśmy tu na pustkowiu”. Lecz On rzekł do nich: „Wy dajcie im jeść”. Oni odpowiedzieli: „Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi”. Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu”...

SMARTFON I NAJWAŻNIEJSZA GRA

SMARTFON I NAJWAŻNIEJSZA GRA

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej

I CZYTANIE: Prz 8,22-31. II CZYTANIE: Rz 5,1-5. EWANGELIA: J 16,12-15.

Jezus powiedział swoim uczniom: ”Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam oznajmi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi”.

By uniknąć teologicznej łamigłówki, będzie trochę obrazowo, metaforycznie. Na początku refleksji na temat Boga w Trójcy Świętej Jedynego wróćmy do momentu naszego chrztu.
Ks. Grzegorz Strzelczyk pisze o tym tak: „Wyobraźmy sobie, że mamy smartfon, w którym jest morze funkcji, choć możemy w ogóle z nich nie skorzystać...

WYZWOLENIE Z UTRAPIEŃ

WYZWOLENIE Z UTRAPIEŃ

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

9 czerwca 2019 roku

I CZYTANIE: Dz 2,1-11. II CZYTANIE: Rz 8, 8-17. EWANGELIA: J 14, 15-16. 23b-26.

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze. Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. a nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem".

Miała może dziesięć lat...

Nasza witryna używa plików cookies. Dowiedz się więcej:Polityka prywatności