„DELULU”
Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
Nowy Rok
1 stycznia 2024 roku
I CZYTANIE: Lb 6, 22-27. II CZYTANIE: Ga 4, 4-7. EWANGELIA: Łk 2, 16-21.
Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał Anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.
Znacie znaczenie słowa „delulu”? Było ono jedną z kandydatur w plebiscycie na słowo minionego roku. „Delulu” (od ang. „delusional” – cierpiący na urojenia) to życie iluzją, złudzeniem, ale bez poczucia, że można się rozczarować. To trochę jakby o nas (a może wcale nie trochę?), którzy coraz częściej żyjemy złudzeniami i zrobilibyśmy wszystko, by uniknąć rozczarowań. Co roku marzymy, by przez kolejne dwanaście miesięcy w naszym życiu wszystko udawało się tak płynnie i bezproblemowo, by mknąć przez nie z precyzją pociągu Shinkansen. Wielu z nas marzy o życiu instragramowo-tiktokowym, w którym nikt nie bywa zmęczony, nie zmienia planów, mleko nigdy nie kipi, kasa samoobsługowa nie żąda „potrzebnych informacji”, autobus się nie spóźnia, dzieci nie płaczą, wszyscy są piękni, wszystkich stać na wszystko, a zwłaszcza tych, którzy wstają o piątej rano i uprawiają jogging. Delulu.
Na początku kolejnego roku naszego życia patrzymy na Maryję, która „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,19). Św. Łukasz tej samej formuły w odniesieniu do Maryi użyje również po odnalezieniu dwunastoletniego Jezusa w świątyni i powrocie do Nazaretu: „A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu” (Łk 2,51). Hans Urs von Balthasar wskazuje na dwa kluczowe zachodzące tu procesy: zachowywania i rozważania. „Zachowywanie czyni z Jej serca i pamięci jakby szkatułkę kosztowności” (H.U. von Balhasar, „Ty masz słowa życia wiecznego”, Kraków 2000, s. 103).
Maryja przechowywała w sobie te wszystkie Boże słowa i Boże sprawy. I rozważała je. Rozważała, to znaczy, że o nich nie zapomniała, że do nich wracała, wciąż nimi żyła, zawsze o nich myślała. „Maryja – napisze H.U. von Balthasar – żyje w wierze, która jest czymś wzrastającym, która szukając może wiele znaleźć, choć nie przeniknie do końca wszystkiego”. Wiara Maryi jest procesem, wzrastaniem, podlega rozwojowi.
Gdy dzisiaj, w Nowy Rok, rozpoczynamy nowy rozdział w naszym życiu, wciąż jednak pamiętając te wszystkie najważniejsze chwile minionego już roku i lat poprzednich, może dobrze by było uruchomić w sobie maryjny mechanizm zachowywania i rozważania słów, spraw i wspomnień. Wszystko to bowiem, co przeżyliśmy, każda chwila spędzona w samotności, każda sprawa pochłaniająca mniej lub więcej naszej energii, każde spotkanie z przyjaciółmi, każde wydarzenie – wszystko to ma w oczach Boga jakiś ciąg dalszy.
Obyśmy w Nowym Roku nie byli „delulu”, ale potrafili żyć realnie, jak Maryja – unikając iluzji i z pełną świadomością, że życie, owszem, może rozczarować, ale przecież zawsze jest jakiś ciąg dalszy, kolejny dzień, kolejny rozdział. Obyśmy potrafili spojrzeć na historię minionego roku i dostrzec w niej te wszystkie momenty, gdy doświadczyliśmy bliskość Boga, a więc po prostu szczęścia. Obyśmy potrafili w Nowym Roku tak patrzeć na wydarzenia i tak słuchać słów, jak czyniła to Maryja. A gdy przyjdzie odpowiednia chwila, otworzymy szkatułkę serca (albo sama się ona otworzy) i znajdziemy tam wspomnienia, które rozświetlą wszelkie ciemności i Słowo, które wciąż stawać się będzie ciałem. Tego wszystkim nam serdecznie winszuję.