KOŚCIOŁA OBRAZ WŁASNY
XXII Niedziela zwykła
28 sierpnia 2022 roku
I CZYTANIE: Syr 3,17-18.20.28-29. II CZYTANIE: Hbr 12,18-19.22-24a. EWANGELIA: Łk 14,1.7-14.
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. I opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie wybierali pierwsze miejsca. Tak mówił do nich: ”Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca"; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej"; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: ”Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”.
W minionym tygodniu na Jasnej Górze zaprezentowano krajową syntezę synodu o synodalności. Synod nie cieszył się w Polsce entuzjazmem. Wzięło w nim udział – i to jasno wynika z przedstawianych syntez – w najlepszym razie 40 proc. parafii oraz najbardziej zaangażowane grupy, świeccy i księża. Nie lepiej było w parafiach Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii. Na 13 polskich parafii w Londynie, w synod zaangażowała się jedna – wyznam to bez lęku, ale i bez zuchwałości – nasza. We wrześniu, gdy wszyscy już wrócą z wakacji, zaprezentujemy owoce pracy naszej parafialnej grupy synodalnej.
To, co szczególnie jest widoczne we wspomnianej syntezie krajowej, to wciąż jeszcze istniejący podział na Kościół i wiernych. Są księża i ludzie. Jest władza i podwładni. Wierni patrzą na Kościół jak na jakieś odrębne ciało, coś co jest wobec nich w swoistej opozycji. Uczestnicy synodu wskazali na ogromny problem klerykalizmu, który przejawia się w „poczuciu przez księży wyjątkowości na tle innych ludzi, byciu przekonanym o swojej wyższości i szczególnej wartości” (synteza z diecezji świdnickiej). Synteza z archidiecezji częstochowskiej uzupełnia: „Księża traktują Kościół jak swoją własność, w której to oni są uprawnieni do decydowania o wszystkim”. „Wielu uczestników zgodziło się w tym, że w Kościele często do drugiego człowieka podchodzi się z wyższością i uprzedzeniami wobec niego, co jest znaczną barierą w budowaniu dobrych relacji” – czytamy w syntezie z diecezji gliwickiej, a w mojej archidiecezji gnieźnieńskiej zwraca się uwagę na „wywyższanie się kleru jako wyższej klasy”.
Przywołuję te informacje w kontekście tego, co mówi dzisiaj do nas Jezus: „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Papież Franciszek swoim nauczaniem, a przede wszystkim swoim życiem pokazuje, na czym polega chrześcijaństwo i czym tak naprawdę jest Kościół. To chrześcijaństwo, które dzisiaj staje się dla wielu odpychające przez próby zredukowania go do walczącej ideologii i ten Kościół, który dzisiaj tak często ukazywany jest jako zaściankowy, walczący, zakompleksiony, po prostu prymitywny i sklerykalizowany. Chrześcijaństwo nie jest jednak martwą religią, a Kościół nie jest zeżartym do szpiku kości przez klerykalizm organizmem.
Prawda o chrześcijaństwie i prawda o Kościele wybrzmiewa w dzisiejszej liturgii Słowa. Bóg przypomina nam, że na swoją ucztę zaprasza ludzi z marginesu, ubogich duchem i odtrąconych przez społeczeństwo. Niewidomych, którzy jeszcze nie mają światła wiary. Chromych, których nogi bolą szczególnie w niedzielę, a droga do kościoła już dawno zarosła. Są zaproszeni, chociaż zostali już przez innych – przez nas! – wyłączeni, osądzeni, skreśleni. Warto byśmy zawsze wtedy, gdy przyjdzie na nas pokusa osądzania i oceniania innych, przypomnieli sobie dzisiejszą Ewangelię i Chrystusa, który wydaje surowy wyrok wobec tych, którzy sami nie stronią od osądzania innych: „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.
W Kościele nie ma miejsca na lepszych i gorszych, sprawujących władzę i poddanych, kapłanów i świeckich. W Kościele wszyscy jesteśmy równi, jesteśmy braćmi i siostrami. To, że jestem księdzem, to tylko dlatego, że jestem szczególnie do tego powołany, by służyć, a nie się wywyższać. W Kościele jest miejsce dla każdego. Ci zaś, którzy uważają się za najważniejszych, świętych, czystych, jedynych sprawiedliwych, którzy łatwo wydają osądy, jednocześnie bardzo często domagają się dla siebie przywilejów i są postaciami tragicznymi. Muszą bowiem stale mieć przed oczami tę myśl, że promując siebie i ukazują siebie w chwale doskonałości i świętości, mogą łatwo oszukać ludzi, ale Boga nie oszukają nigdy. Bóg nie zaspokaja niczyich roszczeń. Od Niego można jedynie otrzymywać i trwać w zadziwieniu, że zostało się obdarowanym. Pamiętajmy o tym zawsze wtedy, kiedy wypowiadamy słowa: „Panie, nie jestem godzien…”. W Kościele każdy ma swoje miejsce. Nawet Ojciec Święty nie musi zajmować tronu. Może usiąść w ławce, jak wiele razy to czynił. Nie brońmy innym siadać w tych samych ławkach, obok nas, obok samego Chrystusa.