PRZEDZIWNE
XVII Niedziela zwykła
30 lipca 2023 roku
I CZYTANIE: 1 Krl 3,5.7-12. II CZYTANIE: Rz 8,28-30. EWANGELIA: Mt 13,44-52.
Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie.
Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest. A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.
Przedziwne są wybory Boga. Przedziwne jest Jego współdziałanie z ludźmi. Przedziwne, skoro po dziś dzień Żydzi i chrześcijanie modlą się słowami Dawida – uwodziciela i mordercy. Przedziwne, skoro do dziś i Żydzi i chrześcijanie Salomona – bratobójcę i poligamistę – uważają za człowieka najmądrzejszego z najmądrzejszych. Jemu też – Salomonowi – przypisuje się autorstwo erotyku, który uchodzi za serce Biblii. Przedziwne są te wybory Boga.
Na początku lipca w liturgii czytaliśmy Księgę Rodzaju i historię Józefa Egipskiego. Bardzo uderzyły mnie wówczas słowa, które Józef wypowiedział do swoich braci, a więc do tych, którzy chcieli go zabić, ostatecznie zaś sprzedali w niewolę: „Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro, żeby sprawić to, co jest dzisiaj, że przeżył wielki naród” (por. Rdz 49, 29-33; 50, 15-26). Taki właśnie jest nasz Bóg – z najgorszego nawet zła potrafi wyprowadzić dobro. Przedziwne, prawda?
Warto, byśmy zawsze o tym pamiętali. Bóg posługuje się kim chce, dość często przecież nawet bardzo grzesznymi ludźmi. I z tego, co jest złe, potrafi wyprowadzić dobro. To nie tylko historia Józefa Egipskiego czy Dawidy i Batszeby, ale wiele innych w Starym Testamencie. Tamci bohaterowie nie są wzorami cnót wszelkich. Bóg jednak realizuje swoje cele przez kogo chce i jak chce. Nawet przez ludzki grzech. Przedziwne, prawda?
Od kilku tygodni Jezus w przypowieściach naucza nas o królestwie Bożym. Czym ono jest? Myślę, że umiejętnością patrzenia oczami Boga na życie swoje i innych ludzi. Patrzeć tak na siebie i na innych, jak patrzy na nas Bóg. Widzieć w prawdzie, to znaczy dostrzegać wady, ułomności, upadki, niedoskonałości, ale jednocześnie nie zapominać, że – jak czytamy w drugim dzisiejszym czytaniu – „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra” (Rz 8,28). I wcale nie o pobłażliwość wobec zła tutaj chodzi. Raczej o budowanie takiej relacji z Bogiem, jaką buduje się z kimś najbliższym, kogo przecież nie chce się zasmucić czy zawieść. Ta relacja z Bogiem, to spotkanie z Nim jest ową drogocenną perłą, dla której warto poświęcić wszystko. Przedziwne, prawda?
Macie takie doświadczenie spotkania z Bogiem, które całe życie wywraca do góry nogami? Znaleźliście ową drogocenną perłę, dla której poświęciliście wszystko? Nie musicie się martwić, jeśli jeszcze nie. Królestwo Boże to także – tutaj Bóg znów nas zaskakuje – człowiek poszukujący. „Podobne jest do człowieka poszukującego pięknych pereł”. Każdy, kto poszukuje Boga w codzienności, nawet jeśli nie nazywa Go Bogiem, a dobrem, pięknem, miłością, prawdą, też należy do Królestwa. Taki człowiek poszukuje wszak perły, jaką jest obecność Chrystusa, choć może nawet nie jest tego świadom. A zatem ten, kto szuka, podobnie jak ten, co znalazł, też należy do Królestwa. Przedziwne, prawda?
Przedziwny jest nasz Bóg w swoim działaniu. Pokazuje nam, że Królestwo Boże jest blisko. „Oto Królestwo Boże w was jest” – podkreśla Jezus. W Tobie i we mnie. W Twojej rodzinie. To my jesteśmy ziemią, w której został ukryty wielki skarb. Czyż to nie przedziwne?