SAMOTNI INDYWIDUALIŚCI
Uroczystość Najświętszej Trójcy
4 czerwca 2023 roku
I CZYTANIE: Wj 34, 4b-6. 8-9. II CZYTANIE: 2 Kor 13, 11-13. EWANGELIA: J 3, 16-18.
Jezus powiedział do Nikodema: "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego".
W miniony poniedziałek, wraz z przyjaciółmi z Polski, miałem szczęście uczestniczyć w koncercie Beyoncé. Wyjątkowa artystka w wyjątkowym miejscu, bo na najnowszym stadionie Wielkiej Brytanii, ogromnym Tottenham Hotspur. I wyjątkowi ludzie. Dziesiątki tysięcy ludzi w ekscentrycznych strojach. Młodzi chłopcy przebrani za kobiety. Mężczyźni w atrapach zbroi rycerskich wykonanych z prezerwatyw. Kobiety przebrane za mężczyzn. Niemal nagie młode dziewczyny ze sztucznym zarostem. I choć dziesięć już zgoła lat mieszkam w Londynie, nigdy jeszcze nie widziałem tak wielu dziwnych ludzi zebranych w jednym miejscu. Mój przyjaciel, ksiądz z niemal czterdziestoletnim stażem, skonkludował: „ I z czym my mamy do nich pójść? Przecież oni mają w głębokim poważaniu naszą Ewangelię”. „Mnie to pytanie towarzyszy od dziesięciu lat” – odpowiedziałem.
Szeroko rozumiana zachodnia cywilizacja – w mojej opinii – to cywilizacja indywidualistów, ludzi zorientowanych przede wszystkim na siebie, swój rozwój (albo destrukcję), swoje szczęście (albo szczęście pozorne) i samospełnienie (albo samounicestwienie). Mówię o tym w uroczystość Najświętszej Trójcy, ponieważ dla mnie osobiście ta uroczystość jest świętem relacji. Tak jak jest obecna komunia (relacyjność) między Trzema Osobami Boga, tak my jesteśmy zaproszeni do komunii z ludźmi, którzy nas otaczają. Tymczasem dzisiaj nasza cywilizacja cierpi na chroniczny brak relacji, na bolesną samotność, na wszechobecny (także w życiu duchowym) indywidualizm.
Bardzo łatwo przychodzi nam, także mnie, oceniać takich indywidualistów: dziwaki, degeneraci, wykolejeńcy, dewianci, zwyrodnialcy. Łatwość osądu wobec nieznanego bliźniego, o którym kompletnie nic nie wiem: ani skąd jest, ani jakie miał dzieciństwo, ani gdzie się wychował, ani jakie ma marzenia, lęki, pragnienia. Być może ten indywidualizm w wyrażaniu siebie jest jakąś formą niemego krzyku rozpaczy, wewnętrznego bólu rozdzierającego duszę? Myślę, że to właśnie oceny i osądy wobec innych czynią naszą ewangelizację nieskuteczną. Nasze założenia i wizje blokują działanie łaski. To nie ci ludzie mają w głębokim poważaniu Ewangelię. To nam brakuje odwagi, by przez pryzmat Ewangelii, a więc z miłością na nich spojrzeć.
Ewangelia zaś mówi jasno: „Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3,17). Bóg nikogo nie potępia! Jest Bogiem „miłosiernym i łagodnym, nieskorym do gniewu, bogatym w łaskę i wierność” (por. Wj 34,6). Wszyscy jesteśmy spragnieni relacji. Albo – jak mówi psychologia – obecności. Tak wiele błędów udałoby nam się w życiu uniknąć, gdybyśmy bardzie zadbali o nasze relacje. Nie mamy czasu dla siebie nawzajem. Nie mamy czasu dla tych, których kochamy. Nie mamy czasu dla Boga. Nie mamy czasu na stuprocentową obecność w jednym miejscu, w jednym czasie, z jedną osobą. Nawet jak umawiamy się na kawę z przyjacielem, zaglądamy w nasze smartfony, dzieląc naszą obecność pomiędzy setki innych osób. Samotni indywidualiści.
Uroczystość Trójcy Przenajświętszej to święto relacji. Pierwszy krok to zacząć siebie nawzajem zauważać. Potrzebować ludzi wtedy, kiedy się ich nie potrzebuje. Zapukać do sąsiada wtedy, gdy się nic nie chce od niego pożyczyć. Zadzwonić do przyjaciela bez żadnego interesu. Napisać list do przyjaciółki. Przestać się mijać obojętnie. Przywrócić wspólnocie ważne miejsce w naszym życiu. Spotkać się na kawę i pączka po Mszy św. Po co? Po to, by nie stać się samotnym indywidualistą. Po to, by budować relacje. Bóg mieszka w relacjach.