SYTY GŁODNEGO NIE ZROZUMIE

SYTY GŁODNEGO NIE ZROZUMIE

XIX Niedziela zwykła

8 sierpnia 2021 roku

I CZYTANIE: 1 Krl 19, 4-8. II CZYTANIE: Ef 4, 30 – 5, 2. EWANGELIA: J 6, 41-51.

Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi, dlatego że powiedział: "Ja jestem chlebem, który z nieba zstąpił". I mówili: "Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem". Jezus rzekł im w odpowiedzi: "Nie szemrajcie między sobą! Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: „Oni wszyscy będą uczniami Boga”. Każdy, kto od Ojca usłyszał i przyjął naukę, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne. Ja jestem chlebem życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata".

Przed tygodniem napisała do mnie znajoma, która od niedawna cierpi na bardzo rzadką chorobę, objawiającą się m.in. skrajną reakcją alergiczną na pszenicę. Tym samym nie może przystępować do Komunii św. Ta niemożność sprawia jej ogromny ból. Oczywiście, mogłaby przyjmować Krew Chrystusa, ale w czasach pandemii nie jest to takie proste. Kiedy czytałem te smutne wiadomości, zacząłem robić sobie rachunek sumienia z mojej eucharystycznej wrażliwości – czy aby na pewno Eucharystia mi nie spowszedniała? Czy aby na pewno nie zatraciłem wrażliwości na tych, którzy do Komunii św. przystępować nie mogą? Wszak codziennie przystępuję do Stołu Pańskiego, a „syty – jak mówi znane porzekadło – głodnego nie zrozumie”.

„Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6, 51) – mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii. A co z tymi, którzy z różnych względów nie karmią się Ciałem Chrystusa? Myślę tu o milionach naszych sióstr i braci, którzy żyją w Afryce, w Ameryce Południowej czy w Azji, gdzie ksiądz pojawia się raz na rok i wtedy sprawuje Eucharystię. Myślę tu o naszych siostrach i braciach, którzy doświadczyli – jak mówi papież Franciszek – „niepowodzenia w miłości” i po rozwodzie żyją w ponownych związkach, z wiadomych względów niesakramentalnych. Myślę także o tych wszystkich, którzy z własnego wyboru rezygnują z przystępowania do Stołu Pańskiego i nie karmią się „Chlebem Żywym, który zstąpił z nieba”.

Dla człowieka naprawdę wierzącego odseparowanie od Eucharystii może być i często bywa duchową traumą. Może prowadzić do kryzysu wiary, który rodzi się na skutek doświadczania poczucia odrzucenia przez wspólnotę, a nawet przez samego Boga (choć oczywiście jest to odczucie często bardzo subiektywne). Coraz częściej spotykam się z ludźmi, którzy szukają wyjścia ze swojej trudnej sytuacji. Wiele osób pyta o kościelne procesy stwierdzenia nieważności małżeństwa, zapominając, że Kościół daje nam dzisiaj także inne narzędzia, jak choćby te zaproponowane w adhortacji „Amoris laetitia”. Warto pytać o nie swoich duszpasterzy.

Myślę, że uosobieniem takich strudzonych pielgrzymów, cierpiących z powodu braku dostępu do Eucharystii jest prorok Eliasz z dzisiejszego pierwszego czytania. W Biblii jedną z najbardziej przejmujących scen jest właśnie ta, w której Eliasz, znajdujący się u kresu sił cielesnych i duchowych, zapragnął umrzeć. Bóg jednak proroka nie zostawił samego i przyszedł mu z pomocą. To dla nas lekcja, że w naszych wspólnotach powinniśmy bardziej troszczyć się o tych, którzy w pełni nie mogą uczestniczyć w Eucharystii.

Co możemy zrobić? Możemy ofiarować Komunię św. w intencji tych, którzy nie mogą sami jej przyjąć. Możemy ofiarować nasz ból i cierpienie, gdy przez jakiś czas sami nie mamy możliwości przyjmowania Ciała Chrystusa, jak miało to miejsce przez wiele pandemicznych miesięcy. Papież Franciszek mówi bardzo konkretnie: „Mamy towarzyszyć tym osobom, które doświadczyły owego «niepowodzenia w miłości». Nie należy ich potępiać, ale im towarzyszyć” (Poranna Msza św., 28 lutego 2014 r.). „Trzeba nam znaleźć odwagę, by otworzyć przestrzeń, w której każdy będzie czuł się mile widziany” (Papież Franciszek, Domenico Agasso, „Świat jutra”, Kraków 2021, s. 41).

Powyższe wskazówki dotyczą zwłaszcza duszpasterzy. My – księża – mamy mieć czas dla ludzi, by cierpliwie ich wysłuchać i pomóc im wyjść z trudnej sytuacji. Czasem wystarczy podjąć proste czynności, które są odbiciem czynności Boga względem Eliasza: dać poczucie miłości i pokazać cel w życiu. Zaprosić na kawę, przytulić, pozwolić wypłakać się w rękaw, wspólnie się pomodlić. Samemu będąc sytym, starać się zrozumieć głodnego.

Nasza witryna używa plików cookies. Dowiedz się więcej:Polityka prywatności