TOŻSAMOŚĆ CHRZEŚCIJANINA

TOŻSAMOŚĆ CHRZEŚCIJANINA

V Niedziela zwykła

5 lutego 2023 roku

I CZYTANIE: Iz 58, 7-10. II CZYTANIE: 1 Kor 2, 1-5. EWANGELIA: Mt 5, 13-16.

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie".

„U was też coraz mnie ludzi chodzi do Kościoła?” – zapytał mnie ostatnio pewien starszy mężczyzna, który do Londynu przyjechał z Polski na pogrzeb swojego wuja. „Jest nas mniej. Była pandemia, był Brexit. Dużo ludzi wróciło do Polski” – odpowiedziałem. I dodałem: „Mniej wcale jednak nie musi znaczyć gorzej”.

Mówi dzisiaj Jezus: „Wy jesteście solą ziemi (…). Wy jesteście światłem świata” (por. Mt 5, 13-14). Tym samym Jezus chce nam ukazać zachwycającą prawdę o naszej roli w świecie. Jako chrześcijanie mamy być tymi, którzy nadają światu smak i piękno. Dobrze wiemy, że soli nie musi być dużo. Wystarczy odrobina, by nadać potrawie całkiem nowy smak. Podobnie jest ze światłem – wystarczy jednak świeca, by rozproszyć mroki ciemności. Kiedy czytamy Ewangelię, widzimy, że celem Jezusa nie były tłumy. To prawda, że tłumy chodziły za Nim, ale On nie chodził za tłumami. Przy Mistrzu z Nazaretu zostawali tylko nieliczni. Powiedzmy sobie szczerze: Jezus nie odniósł jakiegoś spektakularnego sukcesu ewangelizacyjnego. Ludzie do Niego przychodzili i odchodzili. Dzisiaj jest bardzo podobnie.

O wiele ważniejsze od chrześcijaństwa masowego jest chrześcijaństwo autentyczne i ewangeliczne. Co to znaczy? To znaczy, że chodzenie do kościoła jest ważne, ale jeszcze ważniejsze jest to, by chodzący do kościoła świadomie tworzyli Kościół – święte zwołanie, wspólnotę uczniów Chrystusa, Bożą rodzinę; by rzeczywiście żyli tak, jak naucza Jezus, będąc autentycznymi Jego świadkami. Wiele osób wciąż jeszcze uważa, że do bycia dobrym chrześcijaninem wystarczy mnożyć praktyki religijne. Wystarczy się w nie jak najmocniej zaangażować, zwłaszcza uczuciowo. Wystarczy często chodzić do kościoła, regularnie się modlić, nikomu nie wchodzić w drogę. Otóż nie! Nie wystarczy! Potrzeba jeszcze zaangażowania chociażby w budowanie relacji z siostrami i braćmi ze wspólnoty. Robicie tak? Znacie tych którzy dzisiaj razem z wami się modlą? Wiecie, jakie są ich radości i smutki?

W naszej parafii odbywa się dzisiaj spotkanie księdza z imamem. Mamy rozmawiać o dokumencie, który 4 lata temu podpisali wspólnie papież Franciszek i Wielki Imam Al-Azharr Ahmad Al-Tayyeb: „O ludzkim braterstwie”. Wielu chrześcijan obawia się takich spotkań. Niektórzy nawet protestują. Tymczasem to właśnie wiara prowadzi nas do tego, by w drugim człowieku dostrzec brata lub siostrę, których należy wspierać i miłować. Przyczyną lęku przed dialogiem bardzo często jest utrata własnej tożsamości. Mówiąc językiem dzisiejszej Ewangelii – zwietrzenie soli. Wchodząc w dialog, człowiek musi poddać weryfikacji własne stanowisko. Musi być przekonany do tego, czym żyje. Bo prowadzenie dialogu z ludźmi innych religii nie oznacza rezygnacji z własnych przekonań. Najpierw sami musimy być przekonani do wartości, które niesiemy, musimy być autentyczni. Ks. prof. Tomáš Halík stwierdza trafnie: „Prawda dzieje się w dialogu. Dopiero pełne połączenie pytań i odpowiedzi ukazuje złożony sens rzeczywistości”.

„Wy jesteście solą ziemi (…). Wy jesteście światłem świata” (Mt 5, 13-14). Dla człowieka patrzącego na świat i Kościół przez pryzmat Ewangelii, najbardziej przerażające nie jest to, że mniej ludzi „chodzi do kościoła”. Dla człowieka patrzącego na świat i Kościół przez pryzmat Ewangelii, najbardziej przerażająca będzie taka sytuacja, gdy ludzie będą masowo chodzić do kościoła, ale utracą swoją chrześcijańską tożsamość i nie będą żyli tak, jak chrześcijanom przystało.  Bo „jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić?” (Mt 5,13).

Nasza witryna używa plików cookies. Dowiedz się więcej:Polityka prywatności