Nowy Rok zawsze zaczyna się bardzo uroczyście. Są życzenia, są postanowienia, są kalendarze jeszcze bez skreśleń i portfele, które – przynajmniej dziś – nie wiedzą jeszcze, co je czeka po świętach.
Ale Kościół w pierwszym dniu roku nie zaczyna od planów, tylko od błogosławieństwa.
Niech Pan cię błogosławi… czyli najlepszy „program na rok”
Pierwsze czytanie to jedno z najpiękniejszych zdań Biblii – błogosławieństwo Aarona:
„Niech cię Pan błogosławi i strzeże…”
To nie jest poetycka dekoracja. To jest Boża obietnica na cały rok.
Bóg nie mówi: „Niech wszystko pójdzie idealnie”.
Nie mówi: „Niech nie będzie problemów”.
Ale mówi: „Ja będę z tobą. Ja będę strzegł. Ja będę błogosławił.”
To ważne, bo w Nowym Roku mogą być:
- niespodzianki (nie zawsze te zaplanowane),
- wyzwania (nie zawsze małe),
- i dni, kiedy kawa nie pomaga.
A Bóg mówi: „Nie idziesz sam.”
Bóg miłosierny niech nam błogosławi – nawet gdy plany się rozsypią
Psalm powtarza jak refren:
„Bóg miłosierny niech nam błogosławi”.
Miłosierny – czyli taki, który nie rezygnuje z człowieka, nawet gdy człowiek rezygnuje z postanowień już w styczniu.
Bóg nie skreśla nas po pierwszym potknięciu.
On nie mówi: „Nowy rok – nowa wersja człowieka, bez błędów”.
On mówi: „Nowy rok – ten sam człowiek, ale z Moją łaską.”
Nie jesteś niewolnikiem – jesteś synem
Święty Paweł w Liście do Galatów przypomina coś niezwykle ważnego na początek roku:
„Nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem”.
Nowy Rok często zaczynamy jak niewolnicy:
- kalendarza,
- kredytów,
- obowiązków,
- opinii innych,
- własnych lęków.
A Bóg mówi: „Jesteś Moim dzieckiem. Abba – Ojcze.”
To znaczy, że Nowy Rok to nie test, który musisz zdać perfekcyjnie.
To jest droga dziecka, które może iść do Ojca z radością, ale i z prośbą o pomoc.
Maryja – nie wszystko rozumiała, ale wszystko powierzała
Ewangelia pokazuje Maryję:
„Zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu”.
Maryja nie miała planera na Nowy Rok.
Nie wiedziała, co dokładnie ją czeka.
Ale wiedziała jedno: Bóg jest wierny.
To piękna postawa na początek roku:
- nie wszystko muszę wiedzieć,
- nie wszystko rozumiem,
- ale mogę wszystko powierzyć.
Imię Jezus – najlepszy początek roku
Ewangelia kończy się bardzo konkretnie:
„Nadano Mu imię Jezus”.
Jezus znaczy: „Bóg zbawia”.
Nie: „Bóg tylko kibicuje”.
Nie: „Bóg obserwuje z daleka”.
Ale: „Bóg wchodzi w nasze życie i zbawia.”
Dlatego najlepszym życzeniem na Nowy Rok nie jest:
„oby było łatwo”,
ale: „oby było z Jezusem.”
Bracia i Siostry,
idziemy w Nowy Rok:
- z błogosławieństwem Boga,
- z miłosierdziem Ojca,
- z synostwem, a nie niewolą,
- z Maryją, która uczy zaufania,
- i z Imieniem Jezus, które niesie zbawienie.
Niech więc Pan rozpromieni nad nami swoje oblicze,
niech nas obdarzy pokojem,
i niech ten Nowy Rok będzie naprawdę Boży – nawet jeśli nieidealny.