Dziś Kościół zaprasza nas do spojrzenia na Świętą Rodzinę – czyli rodzinę, która była święta, ale wcale nie „cukierkowa”. Bo jeśli ktoś myśli, że u Maryi, Józefa i Jezusa wszystko było idealne, ciche i poukładane jak w katalogu IKEA, to dzisiejsza Ewangelia szybko ten mit burzy.
Egipt. W środku nocy. Na szybko. Bez walizek.
To nie był spokojny urlop all inclusive, tylko rodzinna ewakuacja ratunkowa. Józef śpi, anioł go budzi i mówi: „Wstawaj, pakuj Dziecko i Matkę, uciekajcie”. I co robi Józef?
Nie narzeka. Nie mówi: „Panie Boże, a może jutro?”
Nie sprawdza pogody ani opinii w internecie: „Egipt – czy warto?”.
Wstaje i idzie. To jest ojcostwo w wersji biblijnej.
Święta Rodzina – normalna rodzina
Pierwsze czytanie z Księgi Syracydesa mówi o szacunku do rodziców. Piękne, mądre… i bardzo trudne. Bo łatwo czcić ojca i matkę, kiedy są młodzi, sprawni i wszystko działa. Ale Biblia dodaje:
„A jeśliby nawet rozum stracił – miej wyrozumiałość”.
Czyli: cierpliwość też jest przykazaniem.
To słowo jest jakby napisane dla rodzin po świętach: gdy ktoś za długo siedzi przy stole, ktoś inny za głośno mówi, a jeszcze ktoś trzeci wszystko wie najlepiej.
Psalm 128 – rodzina jak winorośl i oliwki
Psalmista porównuje żonę do płodnego szczepu winnego, a dzieci do oliwnych gałązek.
Zauważcie:
- winorośl daje radość,
- oliwki trzeba długo pielęgnować,
- a przy stole… bywa tłoczno.
To nie jest obraz „idealnej ciszy”, ale życia. Bóg nie obiecuje, że w rodzinie będzie zawsze spokojnie. Obiecuje, że będzie błogosławieństwo, jeśli służy się Panu.
Święty Paweł – instrukcja obsługi rodziny
Święty Paweł w Liście do Kolosan daje nam domowy regulamin:
- cierpliwość,
- wybaczenie,
- miłość jako „spoiwo doskonałości”.
To „spoiwo” jest bardzo potrzebne, bo rodzina bez miłości się… rozkleja.
I uwaga – Paweł mówi też do ojców:
„Nie rozdrażniajcie dzieci”.
Czyli: nie każdy problem wychowawczy rozwiązuje się podniesionym głosem. Czasem wystarczy przytulenie. Albo milczenie. Albo kawa.
Józef – bohater drugiego planu
W Ewangelii Józef nie mówi ani jednego słowa, ale robi wszystko, co trzeba.
Chroni rodzinę. Słucha Boga. Zmienia plany. Przeprowadza się.
Święta Rodzina to nie rodzina bez problemów – to rodzina, która razem przez nie przechodzi.
Anegdota na koniec
Pewien ojciec zapytany, jaka jest recepta na szczęśliwe małżeństwo, odpowiedział:
„Trzeba się często modlić… i jeszcze częściej przepraszać. Nawet wtedy, gdy nie do końca wiadomo za co”.
I coś w tym jest.
Drodzy Bracia i Siostry,
Święta Rodzina nie mówi nam: „Bądźcie idealni”.
Ona mówi: „Bądźcie razem. Słuchajcie Boga. Kochajcie się mimo wszystko.”
Niech w naszych rodzinach będzie trochę śmiechu, trochę cierpliwości, dużo wybaczenia
i pokój Chrystusa, o którym dziś słyszeliśmy.