NASZE STAJNIE I NASZE PAŁACE - rozważanie na "Trzech Króli" - 5 stycznia 2025 roku

NASZE STAJNIE I NASZE PAŁACE

Uroczystość Objawienia Pańskiego

5 stycznia 2025 roku

I CZYTANIE: Iz 60,1-6. II CZYTANIE: Ef 3,2-3a.5-6. EWANGELIA: Mt 2,1-12.

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”. Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.

W londyńskiej National Gallery można bezpłatnie zobaczyć piękny obraz autorstwa Jana Gossaerta zatytułowany „Adoracja Trzech Króli”. To duże dzieło wykonane farbami olejnymi na dębowej desce, datowane na lata 1510–1515. Obraz zawiera bardzo wiele interesujących detali. Ciekawe, że Gossaert umieścił scenę przybycia Mędrców do Jezusa nie w tradycyjnej stajni, ale w podupadłym pałacu. Pozwoliło mu to na położenie na ziemi płytek, których linie sugerują głębię. Na środku zaś znajduje się łuk, który nadaje obrazowi jeszcze większą głębię, rzucając spojrzenie na odległe struktury.

Gdy wpatrywałem się w obraz Gossaerta, właśnie ten detal – podupadły pałac – zwrócił moją szczególną uwagę. Pomyślałem sobie, nie unikając osobistych i subiektywnych odniesień, że czasem nasze życie może być takim właśnie podupadłym, niemal zrujnowanym pałacem. W kontekście tajemnicy Bożego Narodzenia, na życie spoglądamy jednak najczęściej przez pryzmat stajenki i żłóbka. Jesteśmy jakoś do tej metafory przyzwyczajeni i nietrudno nam dostrzec podobieństwo zachodzące między stajnią czy żłobem, a naszą ludzką egzystencją. Zdecydowanie częściej bowiem mamy poczucie, że nasze życie wygląda bardziej jak stajenka licha, niż Wersal. Może się jednak zdarzyć, że nasze życie, choć w swej kondycji dalekie od Wersalu, to jednakowoż nie do końca wydaje się też być zanieczyszczoną, śmierdzącą i lichą stajnią. Bywa bowiem i tak, że bliżej nam do pałacu – skromnego, bo skromnego, ale jednak czystego, uporządkowanego, estetycznego i harmonijnie urządzonego.

Co jednak, gdy nasze życie, na pewnym jego etapie, zostaje zamienione w ruinę i wygląda jak podupadły pałac z obrazu Gossaerta? Dodajmy – podniszczony i podupadły nie w wyniku naszych zaniedbań czy błędów, ale w skutek – nazwijmy to – „działania osób trzecich”. Obraz „Adoracja Trzech Króli” uświadamia nam, że w zrujnowanym pałacu życia wciąż może być obecny Bóg. Więcej nawet – w tym podupadłym pałacu mogą rozgrywać się najważniejsze wydarzenia, w których Bóg będzie nam się objawiał. Wydarzenia, w których Bóg będzie objawiał się także innym, idącym przez życie obok nas i z nami.

Można patrzeć na swoje życie i widzieć w nim tylko zrujnowany pałac. Inni jednak mogą zobaczyć w nim o wiele więcej – mogą dostrzec objawiającego się Boga. Tak, Bóg może objawiać się Tobie i innym także w tym życiu, które dotychczas było pałacem, a które dzisiaj przypomina splądrowaną przez barbarzyńców ruinę. Do tej ruiny będą jednak chętnie zaglądać inni, czasem nawet mędrcy i królowie. Przybędą, by znaleźć tam Boga; by znaleźć Boga w Tobie. Czy na pewno Go znajdą?

Na koniec jeszcze jeden ważny szczegół. Jak wspomniałem, Gossaert umieścił scenę przybycia Mędrców do Jezusa nie w tradycyjnej stajni, ale w podupadłym pałacu. Pozwoliło mu to uzyskać jeszcze większą głębię, rzucając spojrzenie na odległe struktury. Myślę, że to dobra metafora. Paradoksalnie zrujnowany pałac naszego życia może nam pomóc odnaleźć jeszcze większą głębię i rzucić nowe spojrzenie na odległe, dotąd przez nas pomijane, kompozycje historii naszego życia. Nie warto skupiać się na ruinie. Nie warto maszerować przez życie z opuszczoną głową, będąc zakładnikami swoich porażek i żali. Zamiast tego lepiej prosić Boga, by nam i innym objawiał się w tym życiu, które mamy, niezależnie od tego, czy bardziej przypomina ono lichą stajenkę, Wersal, czy podupadły pałac.

Obraz można zobaczyć na stronach National Gallery:

https://www.nationalgallery.org.uk/paintings/jan-gossaert-jean-gossart-the-adoration-of-the-kings

Nasza witryna używa plików cookies. Dowiedz się więcej:Polityka prywatności