Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać najnowsze wiadomości
KOŚCIOŁA OBRAZ WŁASNY
KOŚCIOŁA OBRAZ WŁASNY
XXII Niedziela zwykła
28 sierpnia 2022 roku
I CZYTANIE: Syr 3,17-18.20.28-29. II CZYTANIE: Hbr 12,18-19.22-24a. EWANGELIA: Łk 14,1.7-14.
Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. I opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie wybierali pierwsze miejsca. Tak mówił do nich: ”Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: "Ustąp temu miejsca"; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: "Przyjacielu, przesiądź się wyżej"; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników...
SPE SALVI – NADZIEJĄ ZBAWIENI
SPE SALVI – NADZIEJĄ ZBAWIENI
XXI Niedziela zwykła
21 sierpnia 2022 roku
I CZYTANIE: Iz 66, 18-21. II CZYTANIE: Hbr 12, 5-7. 11-13. EWANGELIA: Łk 13, 22-30.
Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: "Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?" On rzekł do nich: "Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam!”, lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”. Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście...
SPADŁ NAM PAN Z NIEBA. WAKACYJNE PRZYGODY.
SPADŁ NAM PAN Z NIEBA. WAKACYJNE PRZYGODY.
Sierpień 2022
„Spadł nam pan z nieba” – powiedziała dziewczyna, którą kilka minut wcześniej minąłem
w Kościelisku, a która z drugą dziewczyną i chłopakiem stała na przystanku autobusowym, dyskretnie i nieśmiało próbując złapać „stopa”. Było po 22. Wracałem z Term Chochołowskich. Zrobiłem zakupy, wróciłem na przystanek i zapytałem, czy rzeczywiście potrzebują transportu, bo o tej godzinie raczej już nic nie jeździ. Potrzebowali. Okazało się, że kolega przyjechał do nich z Warszawy i nie miał jak się dostać z Zakopanego do Kościeliska. Pojechaliśmy więc po niego razem: ów chłopak, który okazał się nauczycielem matematyki, geografii i chemii (pasję było czuć od niego na kilometr) i dwie jego byłe już uczennice, absolwentki liceum. No i ja, który „z nieba spadłem”. Ów wychowawca sam, z własnej inicjatywy, za własne pieniądze pojechał w góry ze swoimi byłymi uczniami...